Po latach ciszy Aion 2 w końcu trafił w ręce graczy w Azji. Nowa odsłona kultowego MMORPG od NCSoft miała być „duchowym rebootem” marki: nowoczesna technologia, powrót do manualnej walki i nacisk na PvP. Miesiąc po premierze widać już wyraźnie, co zadziałało – a co zaczyna ciążyć grze w dłuższej perspektywie.
Start: mocny, ale nierówny
Premierowy hype był wysoki. Gracze chwalili:
- jakość oprawy wizualnej (gra działa na Unreal Engine 5),
- płynny, manualny system walki bez auto-play,
- powrót do klasycznego klimatu Aiona: konflikt frakcji, latanie, otwarte PvP.
Jednocześnie już w pierwszych dniach pojawiły się problemy techniczne (kolejki, stabilność serwerów), które szybko zdominowały dyskusje na forach. NCSoft reagował sprawnie, ale był to dopiero początek trudniejszych rozmów.
Rozgrywka: solidne fundamenty starej szkoły
Pod względem gameplayu Aion 2 jest bliżej oryginału niż wielu się spodziewało:
- Latanie znów ma znaczenie taktyczne (PvP i eksploracja).
- PvP w Abyssie działa w określonych oknach czasowych, co sprzyja masowym starciom.
- Dungeony i world content stawiają na kooperację, a nie samotne „grindowanie”.
Po miesiącu gracze są zgodni: to jest pełnoprawne MMORPG, a nie mobilna gra przebrana za MMO. Problem w tym, że dobre systemy muszą współistnieć z modelem biznesowym.
Monetizacja: największy punkt zapalny
Najwięcej krytyki – zarówno w pierwszym tygodniu, jak i po miesiącu – zbiera monetyzacja.
Gracze wskazują m.in. na:
- płatne systemy przyspieszające progres,
- elementy wpływające pośrednio na PvP,
- subskrypcje powiązane z funkcjami jakości życia (QoL).
Choć formalnie Aion 2 pozostaje free-to-play, społeczność coraz częściej używa określenia „soft P2W”. Po miesiącu widać też pierwsze różnice między graczami płacącymi a tymi grającymi całkowicie za darmo — szczególnie na wyższych poziomach i w PvP.
NCSoft zapowiedział korekty, ale na razie są one raczej kosmetyczne niż systemowe.
Społeczność: entuzjazm stygnie, ale nie gaśnie
Statystyki aktywności pokazują typowy schemat:
- bardzo wysoki peak na starcie,
- wyraźny spadek po 2–3 tygodniach,
- stabilizacja na niższym, ale wciąż solidnym poziomie.
To ważne: Aion 2 nie „umarł po miesiącu”, jak sugerują niektóre nagłówki. Jednak narracja wokół gry zmieniła się z „wielki powrót legendy” na „świetna gra z problematycznym modelem”.
Jak to wygląda z perspektywy Zachodu?
Dla rynku europejskiego i amerykańskiego azjatycka premiera pełni rolę testu generalnego. Po pierwszym miesiącu wnioski są dość jasne:
Plusy
- nowoczesna technologia i bardzo dobra oprawa,
- manualna walka i brak auto-play,
- mocny core PvP/PvE.
Minusy
- agresywna monetyzacja,
- ryzyko narastającego P2W w endgame,
- spadek zaufania do deklaracji wydawcy.
Jeśli NCSoft realnie przebuduje model biznesowy przed zachodnią premierą, Aion 2 ma szansę stać się jednym z ważniejszych MMORPG-ów drugiej połowy dekady. Jeśli nie – grozi mu los wielu ambitnych, ale krótkowiecznych projektów MMO.
Podsumowanie po 1. miesiącu
Aion 2 to bardzo dobra gra na poziomie systemów i designu, ale kontrowersyjna jako produkt usługowy. Po miesiącu w Azji nie można mówić ani o sukcesie bez zastrzeżeń, ani o porażce – raczej o ostrzeżeniu.
Dla Zachodu to dobra wiadomość: jest jeszcze czas, by wyciągnąć wnioski.




