Unreal Engine 5 w praktyce. Które gry naprawdę wykorzystują jego potencjał?

Kiedy Unreal Engine 5 został zaprezentowany światu, branża gier wideo usłyszała obietnicę nowej ery grafiki. Nanite, Lumen, brak klasycznych ograniczeń geometrii i oświetlenie reagujące w czasie rzeczywistym – wszystko to miało sprawić, że gry zaczną wyglądać jak filmy. Kilka lat później, gdy na rynku pojawiło się coraz więcej produkcji opartych na UE5, można wreszcie oddzielić marketing od rzeczywistości.

Pytanie brzmi: które gry faktycznie korzystają z możliwości silnika, a które jedynie posługują się jego nazwą?


Czym w praktyce jest „pełne wykorzystanie Unreal Engine 5”?

Wbrew pozorom nie każda gra stworzona na UE5 automatycznie prezentuje „nową generację”. Realne wykorzystanie silnika oznacza świadome sięgnięcie po jego kluczowe technologie:

  • Nanite, czyli wirtualną geometrię pozwalającą na ekstremalnie szczegółowe modele bez agresywnego LOD
  • Lumen, dynamiczne globalne oświetlenie zastępujące wypiekane lightmapy
  • World Partition, umożliwiający budowę dużych, płynnie streamowanych światów
  • projektowanie gry od podstaw pod UE5, a nie migrację z UE4

Dopiero połączenie tych elementów pozwala mówić o prawdziwym potencjale silnika.


Gry, które rzeczywiście pokazują możliwości UE5

The Matrix Awakens – technologiczny punkt odniesienia

Pokazowe demo przygotowane przez Epic Games do dziś pozostaje jednym z najbardziej imponujących przykładów użycia UE5. Ogromne miasto bez ekranów ładowania, pełne wykorzystanie Nanite i Lumen oraz realistyczna skala świata pokazały, jak daleko może sięgnąć ten silnik, gdy nie ogranicza go klasyczny projekt gry.

Choć „The Matrix Awakens” nie jest pełnoprawnym tytułem, wyznaczył standard, do którego wciąż niewiele produkcji zbliża się w praktyce.


Lords of the Fallen (2023) – ambicja zderzona z rzeczywistością

Jedna z pierwszych dużych gier zaprojektowanych jako „UE5-only” udowodniła, że nowy silnik to również nowe wyzwania. „Lords of the Fallen” imponuje oświetleniem, gęstością detali i klimatem, ale jednocześnie stał się przykładem wysokiej ceny technologicznej.

Problemy z wydajnością, szczególnie na konsolach, pokazały jasno: pełne wykorzystanie Lumen i Nanite wymaga czasu, doświadczenia i kompromisów. To gra ważna, bo ucząca – zarówno dla graczy, jak i dla twórców.


Fortnite – najdojrzalsze użycie Unreal Engine 5

Paradoksalnie najlepszym przykładem praktycznego wykorzystania UE5 jest… gra-usługa. „Fortnite” po przejściu na nowe technologie silnika pokazuje, że Nanite i Lumen mogą działać stabilnie nawet w trybie multiplayer, pod warunkiem odpowiedniej optymalizacji.

To właśnie tutaj widać, że Unreal Engine 5 nie jest jedynie narzędziem do tworzenia widowiskowych dem, ale realną platformą produkcyjną, zdolną obsługiwać miliony graczy.


Senua’s Saga: Hellblade II – UE5 w służbie narracji

Zamiast otwartych światów i technologicznych fajerwerków, „Senua’s Saga: Hellblade II” stawia na intymność, reżyserię i emocje. Unreal Engine 5 umożliwił tu stworzenie jednych z najbardziej realistycznych postaci w historii gier oraz oświetlenia przypominającego kino.

To przykład, że potencjał UE5 nie musi oznaczać większej skali – czasem chodzi o jakość detalu i wiarygodność świata, a nie jego rozmiar.


Dlaczego tak niewiele gier w pełni korzysta z UE5?

Powodów jest kilka i wszystkie są bardzo przyziemne:

  • wiele projektów powstawało jako cross-gen, co ogranicza nowe technologie
  • UE5 w pierwszych latach nie był silnikiem w pełni „produkcyjnym”
  • studia obawiają się ryzyka związanego z wydajnością i optymalizacją
  • nowe narzędzia wymagają długiego procesu nauki

Efekt? Sporo gier wygląda „trochę lepiej niż UE4”, ale wciąż nie pokazuje pełnej mocy nowej generacji.


Wnioski: czy Unreal Engine 5 spełnia obietnice?

Tak, ale z opóźnieniem. Unreal Engine 5 nie jest magicznym rozwiązaniem, które automatycznie poprawia grafikę. To potężne, ale wymagające narzędzie, które dopiero teraz zaczyna trafiać w ręce zespołów w pełni gotowych na jego możliwości.

Najlepsze produkcje oparte na UE5 wciąż są przed nami – tworzone bez kompromisów poprzedniej generacji i z pełnym zrozumieniem tego, co nowy silnik ma do zaoferowania. Dla graczy oznacza to jedno: prawdziwa „nowa generacja” dopiero się zaczyna.

Przewijanie do góry