W miniony weekend (14 –15 lutego) w Kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu odbył się LAN Rift Legends w ramach Winter Splitu. Na miejscu mogliśmy być dzięki zaproszeniu od Rift Legends – za co serdecznie dziękujemy – i trzeba przyznać, że mimo problemów technicznych był to jeden z najciekawszych offline’ów w historii ligi.
Lokalizacja i atmosfera – krok w dobrą stronę
Nowe Horyzonty okazały się strzałem w dziesiątkę. To bez wątpienia najwygodniejsze siedzenia ze wszystkich LAN-ów Rift Legends, a sama sala zapewniała bardzo dobrą widoczność sceny. Świetną zmianą było ustawienie casterów w rogu sali – byli widoczni dla publiczności, wchodzili w interakcje z widzami, zaczepiali przechodzących fanów i robili szybkie wywiady na gorąco. To dodało wydarzeniu luźniejszego, bardziej „eventowego” klimatu.
Sobota – emocje, niespodzianki i niestety problemy techniczne
Docisk vs Onion Team
Weekend otworzył mecz Docisk kontra Onion Team. Już od początku było głośno – bojówka Onion Teamu była drugą najgłośniejszą tego dnia, a doping prowadził ich CEO Kaczy102. Atmosfera dodała skrzydeł graczom, którzy pewnie sięgnęli po zwycięstwo.
Devils.one vs Forsaken
Debiutanci z Devils.one stanęli naprzeciw jednego z głównych faworytów do tytułu – Forsaken. „Diabełki” walczyły dzielnie i zaprezentowały się lepiej, niż wielu się spodziewało, ale ostatecznie doświadczenie i jakość Forsaken wzięły górę.
Lodis vs Anonymo – pierwsza niespodzianka
Anonymo było stawiane w roli wyraźnego faworyta, jednak Niedźwiedzie z Lodis sprawiły niespodziankę i wygrały spotkanie. To tutaj zobaczyliśmy pierwszy tego dnia chronobreak (cofanie gry) z powodu lagów – niestety był to dopiero początek problemów.
Barcząca vs Bomba Team – hit kolejki
Starcie, które miało być prawdziwym bangerem. Barcząca i Bomba Team, obok Forsaken, typowane były jako trio walczące o mistrzostwo. Tymczasem Bomba kompletnie zdominowała przeciwnika i wygrała bardzo szybko oraz czysto.
Druga kolejka i epicentrum problemów
Po losowaniu kolejnej rundy (które jako gość specjalny przeprowadził Arquel) wróciliśmy do gry.
Devils.one vs Anonymo
Tutaj Devils.one niestety zaprezentowało poziom, którego wielu obawiało się przed LAN-em – przegrali bez zdobycia ani jednego zabójstwa.
Barcząca vs Docisk – mecz, który trwał 3 godziny
To był moment krytyczny dnia. Dwa chronobreaki, próba trzeciego i ostatecznie decyzja o przerwaniu oraz rozegraniu meczu ponownie. Skaczący ping (zgłaszany przez wszystkie drużyny przez cały dzień), problemy z zatrzymującymi się postaciami podczas teamfightów – raz po jednej, raz po drugiej stronie. Próby naprawy łącza, przepinanie komputerów… Decyzję o przerwaniu podjęto po około trzech godzinach.
Dzięki chęci graczy Forsaken i Lodis udało się jeszcze rozegrać ich mecz – rozpoczęty już przed północą. Spotkania Barcząca vs Docisk oraz Onion Team vs Bomba Team przeniesiono na niedzielę.
Niedziela – bez większych problemów i z wielkimi hitami
Drugi dzień rozpoczął finał turnieju Legends Academy by Żabka. Domino Computer zmierzyło się z Tibijczykami (w 4/5 skład Onion Team). Tibijczycy wygrali 2:0, zgarnęli puchar oraz 100 000 żappsów i solidnie się rozgrzali przed meczami w Rift Legends.
Na szczęście ten mecz pokazał, że problemy z połączeniem praktycznie zniknęły i zostały naprawione przez organizatorów
Barcząca vs Docisk – rewanż
Na trybunach wręcz wrzało. Choć Docisk miał początkową przewagę, doświadczenie Barczacej przyniosło efekt – weterani odwrócili losy meczu i wygrali.
Onion Team vs Bomba Team
Zgodnie z przewidywaniami wygrała Bomba, ale Onion pokazało, że będzie walczyć o wysokie lokaty w tym sezonie.
Barcząca vs Lodis
Miało być gładko, a było nerwowo. Po heroicznej obronie własnej bazy Barcząca wygrała i trafiła do grupy mistrzowskiej, a Lodis do pretendentów.
Anonymo vs Onion Team
Anonymo po świetnym występie z Devils.one czuło się pewnie, ale to Onion Team zdecydowanie wygrało i zapewniło sobie grupę mistrzowską.
Zaległy mecz o utrzymanie
Z powodu sobotnich problemów nie rozegrano na scenie meczu drużyn z bilansem 0:2 (Docisk vs Devils.one). Spotkanie odbyło się online dzień później i zgodnie z przewidywaniami wygrał Docisk. Tym samym Devils.one zostało pierwszą drużyną, która odpadła z Winter Splitu.
BO3 o bezpośredni awans – Forsaken vs Bomba
Hit weekendu. Zdania były podzielone, choć delikatnie więcej osób stawiało na Forsaken. Tymczasem Bomba wyglądała lepiej zarówno indywidualnie, jak i drużynowo. Pierwsza mapa – pewna wygrana. Druga – Forsaken wyszarpało zwycięstwo dzięki świetnym zagraniom Cinkrofa. Trzecia mapa? Bomba nie pozostawiła złudzeń i zapewniła sobie bezpośredni awans do playoffów, a Forsaken trafiło do grupy mistrzowskiej.
Co dalej?
W momencie publikacji tego artykułu trwają mecze grupy pretendentów w formacie BO2. Dziś jedna z drużyn zakończy swój udział w Winter Split. Spotkania można oglądać na kanałach Nervariena.
Grupa Mistrzowska wystartuje jutro od godziny 16:00 – zespoły będą walczyć o jak najlepszy seeding przed playoffami.
Strefy, aktywności i klimat eventu
Event żył także poza serwerem:
- Na wejściu można było odebrać bingo od KitKata – za skreślenie bingo dostawało się Poro, a wiadomości z drugiej strony kart trafiały na transmisję.
- Strefa Żabki prowadzona przez Veggiego oferowała wyzwanie refleksowe (łapanie spadających pałeczek – złapanie 7/10 = żappsy), 1v1 na komputerach i niedzielny quiz z 23 pytaniami o League of Legends, gdzie do wygrania był fotel Yumisu w designie Legends Academy by Żabka.
- Stoisko Forsaken było zdecydowanie najbardziej oblegane – merch, koszulki meczowe, rozmowy z zawodnikami.
- Docisk we współpracy ze Śląskiem Wrocław sprzedawał m.in. szaliki drużyny.

Podsumowanie
Gdyby pominąć sobotnie problemy z połączeniem, był to jeden z najlepiej zorganizowanych LAN-ów Rift Legends. Świetna lokalizacja, wygodne warunki, dobra realizacja i bardzo udany pomysł z aktywnymi casterami.
Cieszymy się, że mogliśmy być tam na miejscu dzięki zaproszeniu od Rift Legends – i liczymy, że kolejne wydarzenia pójdą już bez technicznych przeszkód, bo pod względem atmosfery i organizacji liga zrobiła wyraźny krok naprzód.




