RECENZJA

Napoleon nie przewidział takiej masakry! Valor Mortis to wymagający soulslike, od którego trudno się oderwać. [RECENZJA]

Ponad dwieście lat później polskie studio One More Level postanowiło udowodnić, że słowa przypisywane Napoleonowi wciąż mogą być aktualne. Twórcy Ghostrunnera zabrali nas do alternatywnej Europy początku XIX wieku, w której napoleońskie wojny, tajemnicza zaraza i nadnaturalne moce tworzą wyjątkowo brutalną mieszankę. Valor Mortis to soulslike, który nie wybacza błędów, wymaga cierpliwości, a jednocześnie daje ogromną satysfakcję z rozgrywki.

Napoleon nie przewidział takiej masakry! Valor Mortis to wymagający soulslike, od którego trudno się oderwać. [RECENZJA] Dowiedz się więcej »

Silver Pines. Side-scrollerowa podróż w meandry podupadającej psyche [RECENZJA]

Silver Pines to jeden z cichych indie hitów końcówki roku, który dokonał, zdawałoby się, niemożliwego. Gra, będąc małym passion-projectem niewielkiego studia Wych Elm, ukazała się co prawda w wypchanym premierami okresie września-października br., ale wyszła z tego starcia zwycięsko. Tytuł nie dość, że nieźle się sprzedaje (15 października twórcy donosili o 100,000 kopiach, co w tym segmencie budżetowym jest naprawdę świetnym wynikiem), to jeszcze przy okazji udało mu się wywołać na tyle pozytywne wrażenie wśród fanów survival horrorów, że z miejsca stał się jednym z najlepiej ocenianych horrorów całego roku. W tej chwili gra dzierży średnią ocen 85/100 w serwisie Metacritic, o 6 punktów wyższą niż w przypadku Silent Hill Townfall – a ten drugi tytuł to przecież część wieloletniej, uwielbianej serii! Co więc takiego ma w sobie side-scrollerowy horror od Wych Elm, że został tak ciepło przyjęty przez graczy i branżę – i to w najgorętszym pod względem premier okresie całego 2026?

Silver Pines. Side-scrollerowa podróż w meandry podupadającej psyche [RECENZJA] Dowiedz się więcej »

Paddle Paddle Paddle! Wiosła w dłoń i w morską toń

Jedna łódź, dwoje kolegów z wiosłem w dłoni i bezkresna, morska toń przed nimi. W tym krótkim zdaniu zamyka się cała esencja Paddle Paddle Paddle!, niewielkiego tytułu w całości stworzonego przez solo developera tworzącego pod nazwą Zoroarts. I choć jego najnowsza gra nie kryje swojej prostoty w formie, trzeba jej przyznać, że pomysł wyjściowy sprawdza się całkiem nieźle, szczególnie w kanapowej kooperacji.

Paddle Paddle Paddle! Wiosła w dłoń i w morską toń Dowiedz się więcej »

Wygląda jak MMORPG sprzed 20 lat. Fantasy Online 2 ma jednak asa w rękawie!

Pikselowa grafika, rozbudowany świat fantasy, setki przedmiotów i wspólne przygody z innymi graczami. Fantasy Online 2 przyciąga klimatem klasycznych MMORPG, ale oferuje coś znacznie bardziej współczesnego – możliwość kontynuowania tej samej przygody w przeglądarce, na komputerze i smartfonie. Czy warto zainteresować się tą niepozorną produkcją?

Wygląda jak MMORPG sprzed 20 lat. Fantasy Online 2 ma jednak asa w rękawie! Dowiedz się więcej »

The Blood of Dawnwalker. Zmierzch znanych nam wampirów [RECENZJA]

The Blood of Walker polskiego studia Rebel Wolves to tytuł, w który wyraźnie włożono wiele pracy i serca. Czy warto było czekać? Przygoda Coena z Laslei oferuje wiele świetnych mechanik, ale znalazły się też elementy, które ciągną ją w dół.

The Blood of Dawnwalker. Zmierzch znanych nam wampirów [RECENZJA] Dowiedz się więcej »

Ghostly Whiskers, czyli jak splagiatować grę, która jeszcze nie powstała

Ghostly Whiskers nie jest pełnoprawnym produktem – to niepozorny, ukryty za uroczą okładką z kotami koń trojański, będący w rzeczywistości cynicznym plagiatem. I to w dodatku plagiatem gry, która jeszcze nie ukazała się na rynku. Jak to możliwe?

Ghostly Whiskers, czyli jak splagiatować grę, która jeszcze nie powstała Dowiedz się więcej »

Recenzja Hunt: Showdown 1896 – Blood Testament. Krwawy Księżyc naprawdę zmienia polowanie

Hunt: Showdown 1896 od dawna jest grą, która najlepiej czuje się wtedy, gdy Crytek nie próbuje wywracać całej formuły do góry nogami, lecz dodaje do niej element zmuszający graczy do zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń. Blood Testament robi dokładnie to. Nowy event jest bardziej rozbudowany niż zwykła przepustka wypełniona kosmetykami – wpływa na mapę, PvE, rozwój postaci, wyposażenie, a przede wszystkim na atmosferę podczas meczu.

Recenzja Hunt: Showdown 1896 – Blood Testament. Krwawy Księżyc naprawdę zmienia polowanie Dowiedz się więcej »

EA Sports FC 27 wywraca obronę do góry nogami. Koniec z graniem na autopilocie?

EA Sports FC 27 może mocno zmienić sposób, w jaki rozgrywamy mecze. EA Sports ogranicza automatyzację, przebudowuje obronę i zwiększa znaczenie decyzji podejmowanych przez gracza. Do tego dochodzą zmiany w podaniach, dryblingu, dośrodkowaniach, rzutach rożnych oraz Ultimate Team. Szczególnie ciekawie zapowiada się nowa Galeria, która ma nadać kolekcjonowaniu kart zupełnie nowe znaczenie.

EA Sports FC 27 wywraca obronę do góry nogami. Koniec z graniem na autopilocie? Dowiedz się więcej »