Meet at Rift 2025 – esportowe święto w Łodzi!

Od 5 do 7 września Łódź stała się stolicą fanów gier od Riot Games. Sport Arena wypełniła się po brzegi graczami, kibicami i twórcami, którzy przyjechali na Meet at Rift – wydarzenie łączące esport, atrakcje dla fanów i spotkania z ulubionymi drużynami.

Playoffy Rift Legends – wielkie emocje

Największą esportową atrakcją były oczywiście playoffy Rift Legends, czyli finałowa faza polskiej ligi League of Legends. Do walki stanęły cztery drużyny: aktualny mistrz Zero Tenacity, niepokonane w sezonie zasadniczym Forsaken, głodne sukcesów Fajnie Mieć Skład oraz absolutne zaskoczenie tego splitu – beniaminek Barcząca Esports.

Pierwszym pojedynkiem był mecz juggernaut pomiędzy Forsaken a Fajnie Mieć Skład. Spotkanie trwało bardzo długo i dostarczyło kibicom niesamowitych emocji, ale ostatecznie to FMS wygrało 3:2 i zameldowało się w wielkim finale. 

Następnie na scenie pojawili się mistrzowie z Zero Tenacity, którzy zmierzyli się z Barcząca Esports. Beniaminek nie zamierzał odpuszczać i urwał mapę, ale Z10 udowodniło doświadczenie, wygrywając 3:1.

W kolejnym meczu Zero Tenacity spotkało się z Forsaken – drużyną, która spadła do dolnej drabinki. Tutaj również Z10 pokazało klasę, zwyciężając 3:1 i awansując do wielkiego finału.

Ostatni akt rozgrywek to finał pomiędzy Zero Tenacity a FMS. Mistrzowie po raz kolejny udowodnili, że na polskiej scenie nie mają sobie równych – wygrali 3:1 i obronili tytuł.

Atmosfera na trybunach była gorąca – najwięcej kibiców przyjechało wspierać Forsaken i FMS. Zero Tenacity, mimo końcowego triumfu, musiało mierzyć się z głośnym dopingiem przeciwko sobie, co tylko dodało finałowi dodatkowego smaczku.

Strefy i atrakcje – coś dla każdego

To, co wyróżnia Meet at Rift, to różnorodność atrakcji poza główną sceną. Każdy fan gier mógł znaleźć coś dla siebie:

  • Nonstop Gaming od Żabki i KitKata – Można było pograć w LoL-a, TFT czy Valoranta, a do tego uczestniczyć w konkursach i wyzwaniach prowadzonych przez znanych twórców.
  • Strefa Alior Banku – Organizowane tu turnieje 2v2 przyciągały sporą widownię, a dodatkową atrakcją była możliwość zmierzenia się też ze znanymi osobami. 
  • Voice Chat – bardziej edukacyjna przestrzeń, gdzie odbywały się prelekcje i luźne spotkania z gośćmi. Jednym z hitów był piątkow. “Ciężki poranek z Gadają o Esporcie”.
  • Strefa planszówek – w specjalnej strefie można było spróbować swoich sił w Riftbound, nowej karciance osadzonej w uniwersum League of Legends. Przy stołach nie brakowało chętnych do nauki zasad i pierwszych pojedynków.
  • Strefa kreatywna – miejsce pełne kolorów i dobrej energii. Tutaj można było zrobić własną maskotkę Poro albo skorzystać z rekwizytów do zdjęć.
  • Stoiska drużyn i marek – Riot wystawiło oficjalny sklep z gadżetami, a drużyny jak Forsaken, Zero Tenacity czy Barcząca Esports sprzedawały swój merch. 
Trochę minusów…

Nie obyło się jednak bez problemów. W piątek rozgrywki przeciągnęły się aż do godziny 1:00 w nocy, a już na 12:00 zaplanowano kolejne mecze. Zmęczeni byli nie tylko gracze, ale też widzowie, którzy maraton spędzili na trybunach.

Podsumowanie

Meet at Rift 2025 pokazało, że w Polsce jest ogromny głód esportu i wydarzeń wokół gier Riot Games. Mnóstwo fanów w Łodzi, pełne strefy atrakcji i emocjonujące mecze sprawiły, że weekend upłynął pod znakiem świetnej zabawy. Nawet mimo drobnych technicznych potknięć – uczestnicy jednogłośnie powtarzali: warto było przyjechać. Dziękujemy Gam3rs_X za możliwość uczestnictwa w tym wspaniałym wydarzeniu!

Przewijanie do góry