Nintendo postanowiło zrobić wszystkim fanom Fire Emblem nie lada niespodziankę. Niespełna miesiąc po premierze bazowej gry i bez wcześniejszej zapowiedzi, w ofercie e-shopu pojawił się Expansion Pass do Fire Emblem: Fortune’s Weave, najnowszej odsłony cyklu bestsellerowych serii gier taktycznych marki. Pierwsze z trzech DLC – nazywanych jako Waves – zadebiutowało od razu, a premiera kolejnych planowana jest na końcówkę 2026 i 2027 rok.
Expansion Pass w trzech falach
Pierwsza część dodatkowej zawartości, która już trafiła do graczy, obejmuje cztery dodatkowe bronie. Są to prototypy dla wszystkich czterech, głównych bohaterów, bezpośrednio wzorowane na Hero Relicts z Fire Emblem: Three Houses. Druga fala, z premierą zaplanowaną na końcówkę roku, zaoferuje nowe stroje i towarzyszy, wśród których znajdą się m.in. bogowie rządzący kiedyś całym kontynentem Dagda. Pozwoli to na zrekrutowanie wspomnianych bogów do swojej drużyny w trakcie finałowego aktu fabuły. Najciekawiej zapowiada się jednak trzecie rozszerzenie, które trafi do graczy dopiero w 2027. Według opisu, trzecia fala zaoferuje „nowe opowieści, nowych sojuszników, nowe klasy i więcej”. Nowe historie mają koncentrować się na rozwijaniu wątków poznanych już w kampanii bohaterów (Bertranda, Talimuna, Orchel i Anatolii), niewykluczone więc, że Nintendo szykuje obszerne, dodatkowe rozdziały fabularne jeszcze bardziej rozwijające przedstawiony w Fortune’s Weave świat i postaci. Pełny zwiastun Expansion Passa, wycenionego na 34,99 USD (149,80 zł) znajduje się poniżej.
Co dalej z Fortune’s Weave?
Nowa odsłona Fire Emblem spotkała się od momentu premiery z bardzo entuzjastycznym przyjęciem krytyków, notując w serwisie Metacritic wysoką średnią 89/100 (taką samą, jak wcześniej Three Houses). Gracze chwalą produkcję za rozmach i skalę (cztery wątki fabularne z łatwością zapewniają 100+ czasu gry), a sam powrót marki w formie pierwszego tytułu na Nintendo Switch 2 odbił się w branży bardzo szerokim echem – do tego stopnia, że wielu przewiduje dla Fire Emblem: Fortune’s Weave nominację w głównej kategorii na nadchodzących The Game Awards. Niewykluczone, że w walce o laury stanie również Pokopia, która to była z kolei wielkim hitem Nintendo w pierwszej połowie br. i wciąż znajduje się na językach dzięki świetnie przyjętemu, pierwszemu dodatkowi fabularnemu. A przed nami wciąż premiera remake’u The Legend of Zelda: Ocarina of Time – najlepiej ocenianej gry wszech czasów. Japońska firma bez wątpienia ma za sobą bardzo udany rok, co ma szansę przełożyć się na sporo nagród branżowych.





![Be My Horde – nekromancja wciąga, ale horda potrzebuje więcej [RECENZJA]](https://gamingscan.pl/wp-content/uploads/2026/09/Be_my_horde_recenzja-1024x576.png)
