EMEA Masters Spring 2026 dobiegło końca, a po raz pierwszy w tym sezonie to Galions okazało się lepsze od Solary. Francuska formacja z Polakiem Harpoonem w składzie sięgnęła po mistrzowski tytuł, potwierdzając swoją pozycję w ścisłej czołówce europejskich rozgrywek ERL.
Cztery finały, jedna dominująca rywalizacja
Trudno znaleźć w Europie dwie drużyny, które w ostatnich miesiącach prezentowały równie wysoki poziom jak Galions i Solary. Obie organizacje zdominowały francuską scenę LFL oraz EMEA Masters, regularnie spotykając się w najważniejszych meczach sezonu. Finał EMEA Masters Spring 2026 był już czwartym wielkim finałem pomiędzy tymi zespołami w tym roku. Wcześniej dwukrotnie rywalizowały w rozgrywkach LFL, a także zmierzyły się w finale zimowej edycji EMEA Masters, gdzie lepsze okazało się Solary.
Tym razem historia napisała się inaczej.
Przełamanie Galions
Po kilku bolesnych porażkach w najważniejszych spotkaniach sezonu Galions wreszcie znalazło sposób na swoich największych rywali. Drużyna zaprezentowała bardzo stabilną formę przez cały turniej, a w wielkim finale potwierdziła, że należy do absolutnej elity europejskich lig regionalnych. Dla Harpoona to szczególnie ważne osiągnięcie. Polski strzelec od momentu dołączenia do Galions regularnie walczył o najwyższe cele zarówno w LFL, jak i EMEA Masters. Teraz jego zespół może dopisać do swojego dorobku pierwsze trofeum w tym sezonie.
Najsilniejsze drużyny poziomu ERL
Choć rywalizacja w europejskich ligach regionalnych jest niezwykle wyrównana, trudno nie odnieść wrażenia, że Galions i Solary wypracowały sobie znaczną przewagę nad resztą stawki. Regularne występy w finałach oraz dominacja na francuskiej scenie sprawiają, że obecnie to właśnie te organizacje są uznawane za najmocniejsze zespoły spoza LEC. Zwycięstwo w EMEA Masters Spring 2026 może być dla Galions początkiem nowego rozdziału. Po miesiącach pozostawania w cieniu Solary w końcu udało im się przełamać i zgarnąć zwycięstwo.






