Chained Together kojarzyło się dotychczas przede wszystkim ze współpracą, krzykiem na znajomych i spektakularnymi upadkami po jednym źle wymierzonym skoku. Teraz do tego zestawu oficjalnie dołącza rywalizacja. Nowy tryb 2v2 Race jest już dostępny, a my mieliśmy okazję sprawdzić go jeszcze przed premierą podczas tegorocznego Gamescomu.
Chained Together od początku było jedną z tych gier, które świetnie oglądało się na streamach. Gracze przykuci do siebie łańcuchem próbują wspólnie wydostać się z piekła, pokonując kolejne sekcje platformowe, a najmniejszy błąd jednej osoby potrafi pociągnąć za sobą całą drużynę. Prosty pomysł szybko przerodził się w ogromny sukces – według Secret Mode gra sprzedała się w ponad 10 milionach egzemplarzy.
Sami wcześniej znaliśmy Chained Together przede wszystkim właśnie z transmisji i materiałów w Internecie. Gra zawsze wydawała nam się jednak bardzo dobrym pomysłem na wspólną zabawę, dlatego możliwość sprawdzenia nowego wariantu podczas Gamescomu była naszą pierwszą okazją do przekonania się na własnej skórze, jak bardzo przyjaźń potrafi ucierpieć od jednego źle wymierzonego skoku.
Za możliwość zagrania jeszcze przed premierą aktualizacji dziękujemy Secret Mode oraz zespołowi odpowiedzialnemu za rozwój Chained Together.
Chained Together 2v2 – teraz można już oficjalnie się ścigać
Nowy 2v2 Race Mode wprowadza do Chained Together bezpośrednią rywalizację dwóch dwuosobowych zespołów. Zasady pozostają bardzo proste: obie pary mają 30 minut, aby wspiąć się jak najwyżej, przechodząc kolejne fragmenty dobrze znanej trasy. Wygrywa oczywiście duet, który po upływie czasu znajduje się wyżej.
To niewielka zmiana na papierze, ale bardzo naturalna ewolucja całego pomysłu na Chained Together. Społeczność praktycznie od początku organizowała sobie różnego rodzaju wyścigi, speedruny czy własne challenge’e, więc dodanie oficjalnego trybu rywalizacji wydaje się logicznym kierunkiem rozwoju.
Teraz nie trzeba już samemu ustalać zasad ani porównywać czasów po zakończeniu rozgrywki. Dwa zespoły znajdują się na trasie jednocześnie, dzięki czemu bardzo szybko pojawia się dodatkowa presja wynikająca z obserwowania rywali.
I właśnie ten element spodobał nam się najbardziej podczas Gamescomu.
Chained Together samo w sobie potrafi być wystarczająco stresujące, kiedy każdy błąd może kosztować drużynę sporo zdobytej wysokości. Dodanie drugiej pary sprawia jednak, że nagle znacznie trudniej spokojnie przygotować się do następnego skoku. Widok rywali znajdujących się kawałek wyżej błyskawicznie uruchamia myśl: „musimy przyspieszyć”, co – jak łatwo się domyślić – często kończy się jeszcze większą katastrofą.
Pierwsze podejście do Chained Together na Gamescomie
Dla nas był to jednocześnie pierwszy bezpośredni kontakt z Chained Together. Wcześniej obserwowaliśmy grę głównie na streamach, gdzie jej formuła zawsze wydawała się świetnie pasować do wspólnego grania i tworzenia absurdalnych sytuacji.
Po chwyceniu kontrolera bardzo szybko okazało się, że oglądanie cudzych upadków jest zdecydowanie łatwiejsze niż samodzielne utrzymanie się na platformach.
W trybie 2v2 dochodzi do tego jeszcze konieczność koordynowania nie tylko własnych ruchów, ale też tempa drugiej osoby. Łańcuch nie jest przecież wyłącznie elementem wizualnym – bardzo łatwo pociągnąć partnera w dół, utrudnić mu skok albo wspólnie zmarnować kilka minut zdobytej wysokości.
To właśnie tutaj Chained Together działa najlepiej. Gra nie potrzebuje skomplikowanych systemów, aby generować zabawne sytuacje. Wystarczy dwóch graczy, łańcuch i platforma, z której zdecydowanie nie powinno się spaść.
Dodanie drugiego zespołu tylko wzmacnia ten efekt.
Rywalizacja pasuje do Chained Together zaskakująco dobrze
Największą zaletą nowego wariantu jest to, że nie próbuje on zmieniać fundamentów gry. Chained Together nadal pozostaje przede wszystkim platformówką opartą na kooperacji dwóch osób, ale teraz współpracujemy po to, żeby pokonać inną parę.
I właśnie dlatego 2v2 Race Mode wydaje się tak naturalnym dodatkiem. Społeczność od dawna traktowała Chained Together jak idealną grę do najróżniejszych wyzwań, więc Secret Mode oraz nowy zespół deweloperski po prostu wbudowali ten sposób zabawy bezpośrednio w grę.
30-minutowy limit również dobrze pasuje do formatu. To wystarczająco dużo czasu, żeby popełnić kilka katastrofalnych błędów i nadal mieć możliwość odrobienia strat, ale jednocześnie na tyle krótko, żeby pojedynczy mecz nie zamieniał się w wielogodzinną wspinaczkę.
Podczas naszej sesji szybko przestaliśmy myśleć wyłącznie o bezpiecznym przechodzeniu kolejnych przeszkód. Kiedy widzisz, że druga drużyna zaczyna odjeżdżać, automatycznie podejmujesz większe ryzyko. W grze, w której jeden zły ruch może zakończyć się lotem kilkadziesiąt metrów w dół, nie zawsze jest to najlepsza strategia – ale zdecydowanie prowadzi do najzabawniejszych sytuacji.
Chained Together ma przed sobą dalszy rozwój
Nowy tryb 2v2 jest również pierwszą dużą darmową aktualizacją przygotowaną po zmianach wokół projektu. W czerwcu 2026 roku Secret Mode przejęło dalsze wydawanie i rozwój Chained Together, natomiast Anegar Games zaczęło stopniowo wycofywać się z projektu. Za kolejne aktualizacje odpowiada obecnie Lab42 Games.
Studio nie ukrywa przy tym, że Race Mode nie jest końcem planów dotyczących gry. Secret Mode oraz Lab42 zbierają opinie społeczności i pracują nad dalszą roadmapą aktualizacji oraz nowej zawartości.
Jeszcze przed naszym hands-onem mieliśmy okazję porozmawiać podczas Gamescomu z Joe Waterworthem, Publishing Directorem w Secret Mode, między innymi właśnie o Chained Together oraz planach związanych z dalszym rozwojem gry.
Naszą rozmowę możecie obejrzeć w wersji wideo TUTAJ, a pełny wywiad w formie tekstowej znajdziecie również TUTAJ.
To jeden z tych dodatków, które wydają się oczywiste dopiero po premierze
Nowy tryb nie wywraca Chained Together do góry nogami i chyba właśnie dlatego sprawdza się tak dobrze. Gra od początku była idealnym materiałem do tworzenia własnych wyzwań i rywalizacji między znajomymi, więc 2v2 Race Mode zwyczajnie formalizuje coś, co gracze robili już wcześniej na własną rękę.
Różnica polega na tym, że teraz wyścig odbywa się bezpośrednio w grze, obie drużyny widzą swoje postępy, a 30-minutowy limit skutecznie wymusza balansowanie pomiędzy ostrożnością a ryzykiem.
Po naszym pierwszym kontakcie z Chained Together na Gamescomie trudno było nie zauważyć, jak dobrze rywalizacja pasuje do formuły opartej przecież pierwotnie na współpracy. Jeden moment nieuwagi nadal może zniszczyć wysiłek całego zespołu – z tą różnicą, że teraz obok znajduje się druga para, która bardzo chętnie wykorzysta każdy taki błąd.
2v2 Race Mode jest już dostępny za darmo dla posiadaczy Chained Together. Wraz z aktualizacją do gry trafiły również dwa nowe stroje – American Inmate Jumpsuit oraz Medieval Prisoner – a Lab42 Games oficjalnie przejęło rolę zespołu odpowiedzialnego za kolejne aktualizacje projektu.






