Chained Together dostało tryb 2v2. O przyszłości gry rozmawialiśmy z Joe Waterworthem z Secret Mode

Podczas gamescom 2026 mieliśmy okazję porozmawiać z Joe Waterworthem, Publishing Directorem w Secret Mode, o nowym trybie 2v2 w Chained Together, dalszym rozwoju gry oraz o tym, dlaczego produkcja tak dobrze odnalazła się na Twitchu i YouTubie.

Chained Together od momentu premiery szybko wyrosło na jedną z tych gier, które idealnie odnajdują się w środowisku streamów, wspólnego grania i wszelkiego rodzaju wyzwań tworzonych przez społeczność. Prosty pomysł na kooperacyjną wspinaczkę połączoną łańcuchem okazał się wystarczająco mocny, by wygenerować ogromną liczbę zabawnych, chaotycznych i bardzo łatwych do klipowania momentów.

Podczas gamescom 2026 Secret Mode zaprezentowało kolejny etap rozwoju Chained Together – tryb 2v2, który wprowadza do gry bezpośrednią rywalizację dwóch dwuosobowych zespołów. Jeszcze przed jego premierą mieliśmy okazję porozmawiać z Joe Waterworthem o tym, skąd wziął się pomysł na taki wariant, jak dużą rolę w dalszym rozwoju gry odgrywa społeczność i czego gracze mogą spodziewać się w przyszłości.

Rozmowę przeprowadziliśmy podczas gamescom 2026, jeszcze przed premierą trybu 2v2. Chwilę później sami mieliśmy okazję sprawdzić nowy wariant Chained Together i przekonać się, czy rada dotycząca zachowania spokoju rzeczywiście działa w praktyce.

Czego gracze mogą spodziewać się po nowej zawartości Chained Together, którą można było dzisiaj sprawdzić?

Joe Waterworth: Zaczynamy od trybu 2v2, którego premiera odbędzie się 1 września. Zamiast wspólnej gry w jednym czteroosobowym zespole gracze podzielą się na dwie dwuosobowe drużyny. Obie pary ruszą na ten sam poziom i będą ścigać się, by dotrzeć jak najwyżej.

Wprowadza to element bezpośredniej rywalizacji. Nie nazwałbym tego jeszcze esportem, ale chcemy zachęcić do przyjaznego współzawodnictwa i jednocześnie zachować chaotyczny klimat gier określanych dziś jako friendslop.

Po aktualizacji 2v2 mamy zaplanowane kolejne tryby, mapy i inną zawartość na 2026 rok. Mamy również plany na 2027 rok i jesteśmy bardzo podekscytowani tym, w jakim kierunku możemy dalej rozwijać grę.

Czy w przyszłości rozważacie zwiększenie liczby graczy w tym trybie?

Joe Waterworth: Na ten moment pozostaliśmy przy czterech osobach, ponieważ właśnie tyle graczy obsługuje obecnie gra. Najprostszym rozwiązaniem było więc zestawienie dwóch osób przeciwko kolejnym dwóm.

W przyszłości wszystko będzie zależało od opinii społeczności i tego, jak gracze przyjmą nowy wariant. Jeśli zainteresowanie będzie odpowiednie, możemy oczywiście pomyśleć o czymś większym i sprawdzić inne możliwości.

Chained Together stało się ogromnie popularne na Twitchu i YouTubie. Co sprawiło, że gra tak dobrze przyjęła się wśród streamerów i twórców treści?

Joe Waterworth: Kiedy Chained Together ukazało się w 2024 roku, było jedną z pierwszych gier kojarzonych z nurtem friendslop. Projekt stworzyły dwie osoby i myślę, że był to jeden z tytułów, które pomogły spopularyzować ten rodzaj wspólnej, chaotycznej zabawy.

Nie wiem nawet, czy friendslop da się dokładnie zdefiniować. W przypadku Chained Together założenia są jednak bardzo proste do wyjaśnienia: gracze współpracują i próbują przejść drogę z piekła do nieba, a wszystko opiera się na znakomitej mechanice łańcucha.

Dzięki niej rozgrywka jest zabawna, dynamiczna i bardzo nieprzewidywalna. To właśnie potencjał do tworzenia wiralowych momentów sprawił, że streamerzy i youtuberzy tak chętnie sięgali po grę. Od premiery materiały z Chained Together zdobyły miliony wyświetleń, a na scenie streamingowej pojawiło się mnóstwo różnych wyzwań związanych z grą.

Czy podczas planowania nowej zawartości przyglądacie się temu, co robią streamerzy i społeczność?

Joe Waterworth: Zdecydowanie. Zawsze analizujemy opinie społeczności, recenzje oraz dyskusje graczy, kiedy planujemy nową zawartość.

Kiedy po raz pierwszy rozmawialiśmy z pierwotnymi twórcami gry, sami wskazali tryb 2v2 jako jedną z najczęściej oczekiwanych funkcji i coś, co również chcieliby kiedyś stworzyć. Wzięliśmy to pod uwagę, przeprowadziliśmy ankiety wśród społeczności i zebraliśmy sporo danych z recenzji.

Doszliśmy do wniosku, że właśnie 2v2 powinno pojawić się jako pierwsze. Ten tryb pozwala graczom cieszyć się Chained Together w zupełnie inny sposób. W przyszłości nadal chcemy rozwijać grę na podstawie opinii społeczności.

Czy po tym wydarzeniu możemy spodziewać się kolejnych aktualizacji i nowej zawartości?

Joe Waterworth: Oczywiście. Jak wspomniałem, mamy plan rozwoju na 2026 rok. Pierwsza aktualizacja z trybem 2v2 ukaże się 1 września, a następne będą pojawiać się przez resztę roku.

Mamy również plan na 2027 rok. Gracze mogą spodziewać się nowych trybów, map oraz kolejnych sposobów na pogłębienie rozgrywki opartej na mechanice łańcucha.

Bardzo wierzymy w tę grę i chcemy dalej rozwijać projekt, aby gracze mogli cieszyć się nim wspólnie przez długi czas.

Czy jest coś, czym nowy tryb może szczególnie zaskoczyć graczy?

Joe Waterworth: Myślę, że sam tryb 2v2 może zaskoczyć wiele osób. Od premiery gra nie otrzymała dużych zmian i przez cały czas opierała się na swoim podstawowym wariancie, który gracze oczywiście bardzo polubili.

Nowy tryb daje jednak dobry powód, żeby wrócić do Chained Together i przejść je ponownie w zupełnie inny sposób. Już podczas pokazów widzieliśmy mnóstwo świetnych momentów – gracze krzyczeli przy stanowisku, pojawiało się sporo frustracji, a część przyjaźni prawdopodobnie nie przetrwała wspólnej rozgrywki.

Jesteśmy bardzo ciekawi reakcji graczy. Chcemy nadal ich zaskakiwać, ale jednocześnie zachować charakter Chained Together.

To będzie nasz pierwszy kontakt z Chained Together. Jak trudna może okazać się gra i czy masz dla nas jakieś wskazówki?

Joe Waterworth: Nie spieszcie się. Powolne i konsekwentne tempo to najlepsza droga do celu. Gra jest trudna i potrafi frustrować, ale w najlepszym możliwym znaczeniu.

Spróbujcie więc przede wszystkim zachować przyjaźń i grajcie spokojnie, a dacie sobie radę. W trybie 2v2 wynik zależy od tego, jak wysoko uda wam się dotrzeć. Możecie rozegrać naprawdę dobrą próbę, poruszając się ostrożnie, osiągnąć wysoki punkt i nadal wygrać bez narzucania szaleńczego tempa.

Na początek polecam cierpliwość. Kiedy nabierzecie wprawy, możecie zacząć grać bardziej jak speedrunnerzy.

Dziękujemy za rozmowę. Nie możemy się doczekać, aż sprawdzimy nowy tryb w Chained Together.

Joe Waterworth: Ja również się cieszę. To ekscytujące, że wszyscy będą mogli zagrać w niego już 1 września. Dziękuję.


Autor

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *