Znamy datę premiery „CONTROL Resonant”. Oto wszystko, co wiemy o nadchodzącej grze Remedy

Podczas czerwcowej konferencji State of Play, Remedy Entertainment („Alan Wake”, „Quantum Break”) ujawniło oficjalną datę premiery swojej najnowszej gry. CONTROL Resonant”, kontynuacja tytułu z 2019 roku, zadebiutuje na PC, konsolach PlayStation 5 i Xbox Series już 24 września. Warto zauważyć, że tego samego dnia do sprzedaży trafią również dwie inne, głośne jesienne premiery – „Onimusha: Way of the Sword” od Capcomu i „Silent Hill: Townfall”, kolejna odsłona serii survival horrorów od Konami. Czy produkcja finów obroni się przed tak silną konkurencją? Poniżej przedstawiam wszystko, co wiemy o nadchodzącej grze od Remedy Entertainment.

W „CONTROL Resonant” zagramy jako Dylan, brak znanej z poprzednika Jesse 

Gra, jak większość tytułów od Remedy, będzie częścią budowanego od czasu pierwszego „Alana Wake’a” Remedy Connected Universe. Reżyserem, jak w przypadku poprzednika, ponownie jest Mikael Kasurinen. Głównym protagonistą „CONTROL Resonant” jest Dylan Faden, brat znanej z pierwszej odsłony serii Jesse. Dylan, przez wiele lat więziony w placówce Federalnego Biura Kontroli (FBK), którego wszelkie możliwe kondygnacje pieczołowicie zwiedzaliśmy w pierwszym „Control”, zostaje uwolniony przez dawnych porywaczy na ulice dotkniętego paranormalnym kryzysem Nowego Jorku. Jak czytamy w oficjalnym opisie gry: „Mając za zadanie walkę z tajemniczą istotą z kosmosu, która zmienia fundamentalne zasady naszej rzeczywistości, Dylan musi opanować swoje nowo odkryte moce i wykorzystać je do pokonania niezliczonych zagrożeń, które zawisły nad Manhattanem.”. W tym celu bohater zmierzy się m.in. ze znanym z pierwszej odsłony mikroorganizmem Pleśnią czy siejącym chaos Sykiem. Aby powstrzymać zagrożenie i w pełni opanować swoje nadnaturalne zdolności, będziemy musieli również odnaleźć Jesse Faden, która od czasu akcji pierwszego „Control” objęła stanowisko dyrektorki FBK. 

Zmiany w gameplayu – duży nacisk na walkę w zwarciu i elementy RPG

Choć mamy tu do czynienia z bezpośrednią kontynuacją, twórcy podkreślają, że „Resonant” stoi na własnych nogach i znajomości oryginału nie jest potrzebna, by zrozumieć przedstawioną tutaj historię. I choć z doświadczenia wiem, że to prawda – wszystkie gry Remedy tak właśnie są konstruowane – z pewnością znajdzie się tu wiele smaczków i wątków, które zrozumiemy lepiej, mając w głowie wydarzenia z poprzednika czy nawet samego „Alana Wake’a”. Jak możemy zaobserwować na udostępnionych przez twórców materiałach, gameplay w „Control: Resonant” będzie znacząco różnił się od tego, który znamy z poprzednika. Podczas gdy moc Jesse pozwalała jej na spektakularną walkę przy użyciu telekinezy, Dylan stawi czoła przeciwnikom przede wszystkim w zwarciu przy pomocy morfującej broni białej zwanej Aberratorem. Walka tym samym zawiera nieco elementów hack ‘n’ slash (dziennikarzy zapoznani z wczesnym buildem porównują go do serii „Bayonetta” czy „Devil May Cry”), a sama gra – jak zapowiada studio – będzie kładła również mocniejszy niż wcześniej nacisk na elementy RPG. Ma to być widoczne przede wszystkim w bardziej otwartych niż wcześniej lokacjach, okazjonalnym wyboru opcji dialogowych i w rozbudowanym drzewku umiejętności, które zaoferuje graczom sporą swobodę w tworzeniu unikalnych buildów. Specjalne zdolności zdobędziemy również po pokonaniu bossów. Jak podkreślają twórcy, odblokowanie wszystkich umiejętności za pierwszym podejściem nie będzie możliwe – tu z pomocą przychodzi tryb New Game+. A jeśli czegoś nauczył nas „Alan Wake II” i jego „The Final Draft”, to tego, że tryby NG+ w grach Remedy często wiążą się ze stopniowym odkrywaniem przed graczem ukrytej za pierwszym razem zawartości, więc jest spora szansa, że w „Resonant” będzie podobnie.

Ewolucja silnika Northlight i bardziej otwarta mapa

Jeśli chodzi o samą mapę, producenci zapowiadają większą swobodę w poruszaniu się po Manhattanie niż po „krętym” biurze w pierwszym Control. Nie będzie to jednak open world, a bardziej większy hub podzielony na konkretne, otwarte dzielnice – czyli trochę tak, jak w poprzedniku, z tym, że przemieszczanie się między konkretnymi punktami ma być płynniejsze i mnie frustrujące. Nie zabraknie również rozwijających lore znajdziek, ukrytych starć z przeciwnikami i misji pobocznych. Całość stworzono na autorskim silniku Remedy, Northlight, który doczekał się wielu usprawnień – takich jak zwiększone pole widzenia i generowanie większej liczby przeciwników na ekranie – przy zachowaniu stabilnych 60 klatek na sekundę na wszystkich platformach. 

Dostępność i cena. Czy będa pudełka?

„Control Resonant” trafi do sprzedaży 24 września w cenie wyjściowej 60 USD, co na naszym rynku przekłada się na 199,99 na Steam i 207,49 zł w Xbox Store/PlayStation Store. Tytuł dostępny będzie w kinowej polskiej lokalizacji (napisy). Gra będzie wspierała obsługę Xbox Play Anywhere. W odróżnieniu od wydanego przez 505 Games poprzednika, CONTROL Resonant” jest wydane samodzielnie przez Remedy. Ceny wydań pudełkowych zaczynają się od 268,89 zł (wydanie standardowe) i 318,89 zł (edycja Steelbook). Pod linkiem znajdziecie najnowszy zwiastun produkcji. Na stronie w sklepie Steam i Epic Games znajdziecie również oficjalne wymagania sprzętowe wersji PC.


Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *