Wielka niespodzianka od Ninja Theory. „Senua” powróci już w przyszłym roku!

Choć podczas tegorocznego Xbox Games Showcase doczekaliśmy się wielu interesujących zapowiedzi, to właśnie ujawnienie istnienie „Senua” – kolejnej gry z serii „Hellblade” od Ninja Theory – było zdecydowanie jednym z największych zaskoczeń gali. Co więcej, jak dowiedzieliśmy się z pierwszego zwiastuna z elementami gameplatu, gra nie tylko znajduje się na zaawansowanym etapie produkcji, ale doczeka się również bardzo szybkiej premiery. „Senua”, trzecia gra z udziałem tytułowej bohaterki od czasu wydanego w 2017 „Hellblade: Senua’s Sacrifice”, została zapowiedziana bowiem od razu na przyszły, 2027 rok.

Los serii Hellblade pozostawał niepewny przez dwa lata. Teraz jednak już wiemy, że marka nadal żyje 

Dlaczego to takie zaskoczenie? Po premierze „Senua’s Saga: Hellblade II” w 2024 (czy, jak gra nazywa się od niespełna doby: „Hellblade II: Senua’s Saga” – jak zwał, tak zwał), los serii od Ninja Theory był bardzo niepewny. Tytuł spotkał się co prawda z dużym uznaniem krytyki i został ciepło przyjęty przez graczy, ale w internecie nie brakowało negatywnego dyskursu dot. długości rozgrywki (sporo redakcji nazywało grę pięciogodzinnym „symulatorem chodzenia”), co miało swoje odbicie w prawdopodobnie niezbyt imponujących wynikach sprzedażowych. I choć Microsoft nigdy nie potwierdził tych doniesień, cisza, która zapadła na dwa lata po premierze wokół marki, była dosyć wymowna. Internet żywo spekulował na temat dalszego losu „Hellblade” i samego studia, które spędziło nad drugą grą prawdopodobnie około sześciu lat pracy. Wielu spodziewało się, że Ninja Theory podzieli los takich studiów jak Arkane Austin czy Tango Gameworks, które Microsoft zamknął niedługo po przejęciu. Na szczęście tak jednak się nie stało i choć Ninja Theory nadal pozostaje aktywne, pierwsza zapowiedź „Senua” zdradza, że w przypadku trzeciej odsłony seria doczeka się wyraźnych zmian względem swoich poprzedników.

W „Senua” czeka nas więcej widowiskowej akcji

Jak czytamy na oficjalnej stronie produkcji, „Senua” stanowi nowy, odważny rozdział w historii głównej bohaterki, który nie wymaga znajomości poprzednich gier z serii. Choć znajdą się do niej odwołania, studio nie stawia na bezpośrednią kontynuację (stąd rezygnacja z podtytułu „Hellblade”), a zamiast tego postanawia odpowiedzieć samodzielną historię osadzoną w znanym już przez graczy świecie. Ninja Theory podkreśla, że tytuł został opracowany z myślą o nowych graczach, z czego wynika też przebudowa samego gameplayu. W odróżnieniu od poprzednich gier, które bardzo mocno stawiały na rozwiązywanie zagadek środowiskowych, „Senua” znacznie bardziej skupi się na walce i starciach z przeciwnikami. Pojedynki, które w drugim „Hellblade” służyły raczej jako przerywnik między kolejnymi łamigłówkami, wysuwają się tu na pierwszy plan, przez co sam system walki doczekał się sporej rozbudowy. Senua na swojej drodze zmierzy się z wieloma nowymi wrogami, do których pokonania potrzebne będzie nam taktyczne podejście (polegające np. na możliwości przekradnięcia się obok wrogów) i opanowanie pogłębionych mechanik, a graczy czeka również więcej niż wcześniej segmentów typu action adventure, czyli pokonywania przeszkód terenu i okazjonalnego platformingu. Sama fabuła ma być z kolei znacznie bardziej skupiona na głównej bohaterce, rezygnując tym samym z rozmachu drugiej części, w której przemierzaliśmy Islandię śladem celtyckich mitów. 

Strzaskana wizja czyśćca 


W „Senua” udamy się w zaświaty, aby odnaleźć bliskich głównej bohaterki. Zawieszeni między życiem a śmiercią, po raz kolejny będziemy musieli stawić czoła również wewnętrznym demonom Senui oraz bestiom zrodzonym bezpośrednio z jej lęków. To istotna różnica względem drugiej odsłony, w której wspomniana Islandia odegrała istotną rolę fabularną. Widać więc, że twórcy wracają nieco do korzeni, stawiając – podobnie jak w oryginale – na wewnętrzną, emocjonalną podróż bohaterki. Strzaskana wizja czyśćca pełna będzie bólu i cierpienia, i to do nas należeć będzie zadanie, aby zapewnić Senui długo oczekiwany, wewnętrzny spokój. Twarzy i ciała w technologii motion-capture głównej bohaterce, jak w oryginale, ponownie udzieli Melina Juergens.

Co z innymi projektami Ninja Theory?

Wyjawienie światu „Senua” to jednak równie dobra, co gorzka wiadomość. Ninja Theory, skupione w całości na rozwoju marki „Hellblade”, zdecydowało się wstrzymać rozwijanie innych projektów, w tym ogłoszonego przed kilkoma laty „Project Mara”, eksperymentalnego horroru. Jak w Xbox Wire tłumaczy to szef studia, Dom Matthews, decyzja ta była konieczna, aby móc zaangażować wszystkich pracowników w „Senuę”, która jest teraz najważniejszym priorytetem wydawniczym studia. „Project Mara” opisywany był jako horror psychologiczny, który miał w całości skupić się na okropnościach, jakie potrafią zrodzić się w ludzkim umyśle. Niestety, nigdy już nie przekonamy się, na czym polegała ta nieoczywista wizja.

Data premiery

„Senua” ukaże się w 2027 roku na konsole Xbox Series, PlayStation 5 oraz PC. Tytuł w momencie premiery będzie również dostępny w Xbox Game Pass Ultimate. Zważywszy, że pierwsza połowa nadchodzącego roku zdaje się już być dla Microsoftu nieco napięta kalendarzowo (z premierą „Fable” i świeżo ogłoszonej nowej części „Spyro”), „Senui” prawdopodobnie możemy spodziewać się w drugiej połowie 2027. Oficjalna zapowiedź znajduje się pod linkiem.


Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *