Asha Sharma, nowa CEO Xboxa, zapowiedziała w ubiegłym tygodniu wielki reset dla całego brandu. Internet dobiegają już konkretne doniesienia na temat planów sporej restrukturyzacji – i, jak można było się spodziewać, pierwszym większym krokiem będzie masowe zamknięcie niedochodowych studiów. Jak donosi Bloomberg, trzy podzespoły dywizji Xboxa – Ninja Theory, Double Fine i Compulsion Games – prowadzą negocjacje na temat dalszego istnienia. Studia, które nabył za swojej kadencji jeszcze Phil Spencer w ramach zwiększania portfolio producenckiego Microsoftu, zostały postawione przed ultimatum: albo zakończą swoją działalność, albo znajdą gotowego wykupić ich inwestora. Co więcej, jak donosi The Verge, pracownicy Ninja Theory zostali o tym poinformowani… w poniedziałek podczas rozmowy telefonicznej. Xbox idzie więc na duże żniwa, o których efektach prawdopodobnie będziemy stopniowo dowiadywać się w nadchodzących miesiącach.
Jaki dalszy los czeka Senuę po obiecującej prezentacji?
Informacja o przesądzonym losie Ninja Theory jest o tyle zaskakująca, że dociera 8 dni po pokazie Xbox Showcase 2026, w trakcie którego zaprezentowano ich nadchodzącą grę – Senua, stanowiącą próbę nieco na nowo wymyślenia formuły rozgrywki dla całej serii Hellblade. W tym momencie nie wiemy, jaki jest dalszy los produkcji – ekipa prawdopodobnie nadal nad nią pracuje w nadziei, że znajdzie się chętny na przejęcie całego studia i sfinansowanie reszty produkcji wydawca. Jeśli tak się nie stanie, możliwe, że Ninja Theory (podążając losem m.in. odpowiedzialnego za serię Spyro zespołu developerskiego Toy for Bob) podejmie próbę wykupienia się samodzielnie i przejścia na niezależną działalność. Zważywszy jednak na ostatnie produkcje studia, czyli spektakularną klapę MOBA w postaci Bleeding Edge (2020) i doceniony artystycznie, ale nie komercyjnie (i powstający niemal 6 lat) sequel Hellblade: Senua’a Sacrifice (2024), ten ostatni scenariusz wydaje się najmniej prawdopodobny. Niemniej, nadal czekamy na oficjalny komentarz studia w sprawie nowych doniesień, a na ten moment karta produktowy Senua nadal jest dostępna w sklepach cyfrowych.
Compulsion Games i Double Fine również negocjują swoje dalsze istnienie
Jak donosi Jason Schreier, kolejne studia negocjujące swoje dalsze istnienie to Compulsion Games i Double Fine. Pierwsze z nich co prawda dostarczyło w ubiegłym roku nieźle przyjęte South of Midnight, ale mały entuzjazm wokół gry sugeruje, że wyniki sprzedażowe dalekie były od zadowalających, a tegoroczna premiera na Nintendo Switch 2 i PlayStation 5 nie była już w stanie tego stanu rzeczy zmienić. Jeśli zaś chodzi o Double Fine, trudno nie zauważyć dużej luki wydawniczej po premierze w 2021 Psychonauts 2, a ubiegłorocznym debiutem Keepera – tytułu bardzo udanego, ale zdecydowanie z rodzaju tych niszowych, artystycznych “walking simów”, które nie brylują w słupkach sprzedażowych. W bieżącym roku premierę miał co prawda również multiplayerowy Kiln, lecz on również przyciągnął on zanadto dużej uwagi graczy, nawet mimo premiery w Gamepassie. Trzymajmy jednak kciuki, że założyciel Double Fine, Tim Schafer, trzyma jakiegoś asa w rękawie – liczne premiery w poprzedniej dekadzie być może pozwoliły zarządowi na zgromadzenie odpowiedniej sumy, aby pozwolić studiu jeszcze chwilę utrzymać się na powierzchni.
Krążą też plotki na temat chęci zamknięcia Arkane Lyone, ale te na ten moment wydają się raczej na wyrost – niektórzy insiderzy (jak Spheskal Nick) potwierdzają, że Marvel’s Blade ma się dobrze i prawdopodobnie usłyszymy o nim więcej w nadchodzących miesiącach. Doniesienia te powiela jeden z najbardziej rzetelnych snooperów, NateteHate, według którego gra zostanie zaprezentowano na tegorocznej gali Game Awards lub w trakcie dedykowanego Xbox Direct na początku 2027. Warto jednak trzymać rękę na pulsie, bo jak pokazuje przykład Ninja Theory, nawet ekipa z ujawnionym, obiecującym projektem nie może czuć się bezpiecznie.
Co dalej?
Asha Sharma w ostatnim wywiadzie powiedziała wprost, że chce, aby Xbox skupił się przede wszystkich na swoich najbardziej dochodowych franczyzach, czyli m.in. serii Gears of War, Forza Horizon czy Halo. Ekipy za nie odpowiedzialne mogą więc raczej czuć się bezpiecznie, tym bardziej, że Playground Games pracuje również nad obiecującym rebootem Fable. Konsolowa ekskluzywność dla Clockwork Revolution pokazuje również, że Microsoft wiąże duże nadzieje z nadchodzącą produkcją od InXile Entertainment. Raczej bezpiecznie wydaje się również Machine Games, których Indiana Jones and the Great Circle osiągnął spory sukces, oraz id software, szykujące się do premiery DLC do najnowszej odsłony serii Doom. Mniej pewnie na pewno może czuć się Obsidian, choć regularność wydawnicza developerów odpowiedzialnych za Avowed, Grounded czy Outer Worlds powinna na ten moment być wystarczająca dla zapewniania dalszej działalności. Turn 10? Tutaj zamknięcie to kwestia czasu, Forza Motorsport z 2023 zaliczyła rozczarowującą premierę, nieporównywalną z kolejnymi odsłonami spin-offu Horizon.
Bezpieczna jest też na pewno Bethesda, której to nadchodzące odsłony serii The Elder Scrolls i Fallout mają być teraz dla Microsoftu priorytetem. Jak jednak ma się to stać, skoro zespół developerski zaliczył tak dużą obsuwę kalendarzową po pracy nad Starfieldem, prawdopodobnie dowiemy się wkrotce. Mimo wszystko, nawet bezpieczne studia prawdopodobnie czekają fale zwolnień, czego ewidentną jaskółką jest odejście od Treyarch samego założyciela, Marka Gordona. Jak to wszystko odbije się na planowanej premierze Project Helix i dla kogo będzie to skierowana konsola? Nad tym zastanawiałem się już w poniższym felietonie.






