CD-Action EXPO 2026. Emocje, zaskoczenia i gry, które zostają w głowie

CD-Action EXPO 2026 okazało się czymś znacznie więcej niż tylko szybkim spacerem między stoiskami. To wydarzenie pełne emocji, ciekawych rozmów i nieoczekiwanych odkryć. Od spotkań z twórcami i nietuzinkowych projektów indie, przez sentymentalne powroty do klasyki, aż po prelekcje, które potrafiły zmienić sposób patrzenia na gry.

Jeśli zastanawiacie się, co najbardziej przyciągnęło naszą uwagę i które momenty zapadły nam w pamięć, warto zostać z nami na dłużej.

Zdjęcia – WiktorWix i RozwadB

Spokojny start w sobotę

Sobota przywitała nas zaskakująco spokojnie. Mimo wcześniejszych doświadczeń i zapowiedzi wielu atrakcji nie natrafiliśmy na większe kolejki przy wejściu. Sprawne dostanie się na teren wydarzenia było możliwe niezależnie od rodzaju biletu, choć osoby kupujące wejściówki na miejscu musiały rano uzbroić się w cierpliwość.

Już od progu uczestników witała redakcja CD-Action, co nadawało wydarzeniu bardzo przyjazny, niemal kameralny charakter. Tegoroczna edycja miała też dodatkowy powód do świętowania. Było nim 30-lecie magazynu, symbolicznie uczczone tortem.

Najciekawsze stoiska

Podczas sobotniego zwiedzania trafiliśmy na wiele interesujących projektów, choć oczywiście nie sposób było zobaczyć wszystkiego.

Jednym z pierwszych przystanków było Vampire: The Masquerade Reawakened, ambitny remake klasyka sprzed ponad dwóch dekad. Twórcy postawili na świeże podejście do fabuły i oprawy, zachowując jedynie fundamenty oryginału. Produkcja wyróżniała się klimatem, a rozmowa z Pawłem „Galejro” Galewiczem tylko potwierdziła, jak dużo serca włożono w ten projekt.

Odwiedziliśmy również stoisko Gigantów Programowania, gdzie nacisk położono przede wszystkim na edukację. Minecraft pełnił tu raczej rolę przystępnego wprowadzenia do nauki niż głównej atrakcji.

Dużym zainteresowaniem cieszyło się także Muzeum Komputerów Osobistych, które pozwalało wrócić do czasów klasycznych gier i sprzętu. Lemmings czy Donkey Kong przyciągały zarówno grających, jak i widzów stojących w kolejce.

Nie zabrakło również emocji w strefie bijatyk. Tekken 6 przyciągał tłumy, a my ostatecznie sprawdziliśmy się przy automacie z Mortal Kombat.

Wśród bardziej nietypowych projektów wyróżniało się stoisko Evil Indie Games. NO THING z kontrolerem w formie bananów było jednym z najbardziej oryginalnych pomysłów na całym wydarzeniu, a Cars and Guns oferowało równie nietuzinkową, kartonową estetykę.

Zagraliśmy także w Captain Tsubasa 2: World Fighters. Choć liczba dostępnych drużyn nie była duża, sama rozgrywka okazała się wymagająca i wyraźnie różniła się od klasycznych produkcji piłkarskich.

Na zakończenie dnia wróciliśmy do Verho: Curse of Faces od Kasur Games. Rozgrywka szybko przerodziła się w dłuższą rozmowę z twórcami, z której dowiedzieliśmy się między innymi o planach wersji konsolowej oraz wsparcia VR.

Wiedźmin 3 w nowej odsłonie

Ciekawym akcentem był fanowski projekt Revenge of Ofir do Wiedźmina 3. Mod przenosi akcję do Ofiru i rozwija wydarzenia po dodatku Krew i Wino. Twórcy zaczynali od narzędzi społecznościowych, by z czasem uzyskać dostęp do REDkita od CD Projekt Red, co znacząco wpłynęło na rozwój projektu.

Prelekcje i kulisy branży

Jedną z bardziej angażujących prelekcji była rozmowa CD-Action z Wargamingiem. Dyskusja obfitowała w anegdoty i kulisy powstawania World of Tanks. Interesującym wątkiem była geneza gry jako alternatywy dla MMORPG pokroju World of Warcraft oraz decyzja o modelu free-to-play, która okazała się kluczowa dla sukcesu produkcji.

Poruszono także temat niezależności studia oraz wyzwań związanych z odwzorowaniem historycznych pojazdów. W tym kontekście wspomniano również o trudnościach przy tworzeniu polskiego drzewka czołgów. Nie zabrakło też informacji o ogromnej skali aktualizacji 2.0, porównywalnej do produkcji zupełnie nowej gry.

Niedziela na spokojniej

Niedziela była wyraźnie mniej intensywna, co sprzyjało spokojniejszemu zwiedzaniu i rozmowom. Bez problemu udało się sprawdzić System Breakdown od Anarchy Creations i porozmawiać z twórcą o kulisach premiery.

Duże wrażenie zrobiło stoisko Nintendo, szczególnie Mario Kart w trybie wieloosobowym oraz Pragmata, które zapowiada się bardzo obiecująco.

Nie zabrakło też powrotów do znanych projektów, takich jak Do You Even Forklift?. Dzięki temu mogliśmy porównać postępy względem poprzedniej edycji wydarzenia.

Tematy, które zaskakują

Zupełnie przypadkiem trafiliśmy na prelekcję o dostępności w grach. Okazała się ona jednym z bardziej wartościowych punktów programu. Poruszono kwestie często pomijane, od napisów dla osób niesłyszących po problemy, które mogą dotknąć każdego w codziennych sytuacjach.

To był jeden z tych paneli, które nie tylko dostarczają wiedzy, ale też realnie poszerzają perspektywę na projektowanie gier.

Wrażenia z wydarzenia

CD-Action EXPO 2026 wyróżniało się różnorodnością i swobodną atmosferą. Obok typowo growych stoisk pojawiały się mniej oczywiste inicjatywy, a uczestnicy chętnie angażowali się zarówno w granie, jak i w wydarzenia towarzyszące, w tym sesje RPG.

Mimo dużej liczby atrakcji trudno było zobaczyć wszystko, a przygotowany wcześniej plan szybko ustępował spontanicznemu zwiedzaniu. Frekwencja i otwartość uczestników sprawiły jednak, że wydarzenie zapadło w pamięć jako jedno z bardziej udanych.

CD-Action EXPO 2026 zdecydowanie pokazało, że tego typu imprezy nadal mają ogromny sens. To nie tylko miejsce do sprawdzenia nowych gier, ale przede wszystkim przestrzeń do rozmów, odkrywania nietypowych projektów i spotkań z ludźmi, którzy naprawdę żyją branżą. Zdecydowanie warto odwiedzić kolejne edycje.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *