RECENZJA

Forza Horizon 6 po premierze. Czy Playground Games stworzyło najlepszą wyścigówkę tej generacji?

Premiera Forza Horizon 6 była jednym z najważniejszych wydarzeń tego roku dla fanów gier wyścigowych. Seria od lat uchodzi za króla arcade’owych ścigałek, ale tym razem oczekiwania były wyjątkowo wysokie. Powód był prosty: po latach spekulacji Playground Games w końcu zabrało graczy do Japonii. Po pierwszych dniach od premiery można powiedzieć jedno – był to strzał w dziesiątkę.

Forza Horizon 6 po premierze. Czy Playground Games stworzyło najlepszą wyścigówkę tej generacji? Dowiedz się więcej »

„Life is Strange: Reunion”. Niechciany powrót do przeszłości [RECENZJA]

„Life is Strange: Reunion” ponownie zabiera graczy do świata Max Caulfield i Chloe Price, ale powrót kultowych bohaterek niekoniecznie okazał się tym, na co czekali fani serii. Czy Deck Nine dowiozło emocjonalne zakończenie historii, czy raczej niepotrzebnie wróciło do przeszłości? Sprawdzamy w recenzji.

„Life is Strange: Reunion”. Niechciany powrót do przeszłości [RECENZJA] Dowiedz się więcej »

„Tomodachi Life: Living the Dream”. Sielanka na przeludnionej wyspie [RECENZJA]

Nintendo ponownie udowadnia, że potrafi tworzyć gry, jakich nie robi nikt inny. Tomodachi Life: Living the Dream to szalony life-sim pełen absurdalnego humoru, dziwnych relacji i kreatywnej zabawy z Mii. Czy ten nietypowy eksperyment faktycznie działa? Sprawdzamy w recenzji.

„Tomodachi Life: Living the Dream”. Sielanka na przeludnionej wyspie [RECENZJA] Dowiedz się więcej »

„Mortal Kombat. Flawless Victory”. Historia najkrwawszego turnieju świata gier [RECENZJA] 

„Mortal Kombat. Flawless Victory” to imponujący wizualnie album, który zabiera czytelnika w podróż przez ponad 30 lat historii kultowej serii. Czy jednak za efektowną formą idzie równie wartościowa treść? Sprawdzamy, czy książka spełnia oczekiwania fanów i czy faktycznie odsłania kulisy powstawania jednej z najbrutalniejszych marek w historii gier.

„Mortal Kombat. Flawless Victory”. Historia najkrwawszego turnieju świata gier [RECENZJA]  Dowiedz się więcej »

„Pokémon: Pokopia”, czyli dążenie do pokemonowej utopii

Od czasu premiery na początku marca zdaje się, że o „Pokopii” – najnowszym spin-offie growej serii „Pokemon” – powiedziano już niemal wszystko. Gra szturmem zdobyła serca fanów i krytyków, stając się nie tylko najlepiej ocenianą odsłoną serii w jej 30-letniej historii, ale i murowanym kandydatem do tytułu gry bieżącego, 2026 roku (idąc na Metacritic, z wynikiem 89/100, łeb w łeb z „Resident Evil: Requiem”). W tej chwili, niemal miesiąc po premierze, „Pokopia” błyskawicznie znika ze sklepowych półek, a w Internecie nie brakuje głosów ludzi, których to właśnie ten tytuł nakłonił do zakupu drugiego Nintendo Switcha. Czy faktycznie ten niesłabnący hype wokół „Pokemon: Pokopia” jest uzasadniony? Zdecydowanie tak – developerzy z Omega Force, znani dotychczas z serii „Dragon Quest Builders”, w połączonych siłach z Gamefreak udowodnili bowiem, że nawet w tak „skostniałej” gameplayowo serii, jak „Pokemon”, można przedstawić nowe, porywające rozwiązania narracyjne i mechaniki. Wystarczy jedynie… ogromna miłość do materiału źródłowego i samych wirtualnych stworków, którym to w „Pokopii” oddano pierwsze skrzypce. W serii, która dotychczas zachęcała nas do ciągłych walk i levelowania, przyszedł czas na… czilowanie w pokemonowej dystopii, sadzenie drzew i budowanie domków. Nie dajcie się jednak zwieść – głębia rozgrywki, choć niepozorna, jest tutaj doprawdy olbrzymia.

„Pokémon: Pokopia”, czyli dążenie do pokemonowej utopii Dowiedz się więcej »

Mewgenics – dziwaczna symfonia chaosu i genetyki

Niektóre gry od pierwszych sekund jasno komunikują, czym są. Mewgenics robi dokładnie odwrotnie – wrzuca gracza w świat absurdalnej hodowli kotów, turowych potyczek i genetycznego chaosu, po czym z kamienną twarzą oczekuje, że wszystko uznamy za całkowicie normalne. Najnowsza produkcja Edmund McMillen nie próbuje być przystępna. Ona chce być dziwna. I w dużej mierze jej się to udaje.

Mewgenics – dziwaczna symfonia chaosu i genetyki Dowiedz się więcej »

Bezkrólewie – karciana walka o władzę, która wciąga bez reszty

Niektóre gry potrafią przyciągnąć uwagę już od pierwszego spojrzenia – klimatem, oprawą i obietnicą dynamicznej rozgrywki. Tak właśnie było w przypadku Bezkrólewia, które po raz pierwszy zobaczyliśmy na Wrocław Games Fest 2025. Już wtedy ten tytuł mocno wyróżniał się na tle innych karcianek i od razu wpadł nam w oko. Po wielu kolejnych rozgrywkach możemy śmiało powiedzieć: to jedna z tych gier, które nie tylko dobrze wyglądają, ale przede wszystkim oferują masę emocji przy stole.

Bezkrólewie – karciana walka o władzę, która wciąga bez reszty Dowiedz się więcej »

Margonem – historia kultowej polskiej gry MMORPG, która wychowała pokolenie graczy

Margonem to jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich gier MMORPG, która od lat zajmuje szczególne miejsce w historii rodzimego gamingu. Dla wielu graczy była to pierwsza przygoda z grami online, pierwsze gildie, pierwsze walki z bossami oraz pierwsze emocje związane z rywalizacją w wirtualnym świecie. Mimo upływu lat produkcja nadal funkcjonuje i przyciąga zarówno weteranów, jak i nowych graczy zainteresowanych klasycznymi grami RPG.

Margonem – historia kultowej polskiej gry MMORPG, która wychowała pokolenie graczy Dowiedz się więcej »

Anthem – jak zrodziła się jedna z największych porażek gier AAA. Pełna historia wzlotu, upadku i ostatecznego końca

Miał być nowym początkiem. Ambitnym skokiem w przyszłość. Grą, która pokaże, że mistrzowie narracyjnych RPG potrafią stworzyć rasową produkcję typu live service. Zamiast tego stał się symbolem wszystkiego, co w nowoczesnym gamedevie może pójść nie tak. Anthem to dziś nie tylko tytuł – to przestroga.

Anthem – jak zrodziła się jedna z największych porażek gier AAA. Pełna historia wzlotu, upadku i ostatecznego końca Dowiedz się więcej »

UFL po roku od premiery – ambicje kontra rzeczywistość

Kiedy UFL debiutowało w grudniu 2024 roku, projekt zapowiadany był jako długo wyczekiwana alternatywa dla zdominowanego przez jedną markę rynku gier piłkarskich. Darmowy model, nacisk na rywalizację online i głośne zapowiedzi miały sprawić, że gracze wreszcie dostaną realną konkurencję dla EA Sports FC. Rok później, na początku 2026 roku, można już z pełnym przekonaniem powiedzieć, że rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te ambicje.

UFL po roku od premiery – ambicje kontra rzeczywistość Dowiedz się więcej »